Nosema Cerane i co dalej ?

arton
Posty: 138
Rejestracja: 08 sty 2016, 01:01

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: arton » 24 sty 2016, 19:23

piotrus82r pisze:nie wiem ale mojego przypadku ja nie potrafie sensownie inaczej wytłumaczyć
gdzie jeszcze w lipcu i sierpniu rodziny były tak silne ze po ulożeniu w ulu wielkopolskim
na dwoch korpusach na 13ramkach nie mieścily sie w ulu i wisiały kłębem jeszcze
uwieszone pod powałką a w ciagu dosłownie miesiąca zostaje ich w ulu może
ze sto sztuk.


Chyba cie cycki swędzą .

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 650
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: endriu11111111 » 24 sty 2016, 19:32

arton pisze:Chyba cie cycki swędzą .


Nie cycki swędzą, tylko miałem dokładnie taką samą sytuację w tamtym roku. Opisywałem tą sytuacje na "starej" Polance.

arton
Posty: 138
Rejestracja: 08 sty 2016, 01:01

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: arton » 24 sty 2016, 20:01

endriu11111111 pisze:
arton pisze:Chyba cie cycki swędzą .


Nie cycki swędzą, tylko miałem dokładnie taką samą sytuację w tamtym roku. Opisywałem tą sytuacje na "starej" Polance.


Nie w ubiegłym roku tylko na jesieni 2014 r. i wpierniczyła wtedy twoje pszczółki warroza i bóg jeden wie co jeszcze .Pszczoły nie są dla każdego powtarzam to do skutku bo się można rozczarować. W Polsce z pszczół żyje tylko kilkanaście osób .Reszta to przyszywańcy i podrabiańcy handlujący mieszaninami z krajów środka oraz rzesza 50 tysięcy owieczek co mają po kilka uli w pokrzywach.

piotrus82r
Posty: 483
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: piotrus82r » 24 sty 2016, 20:05

arton pisze:
piotrus82r pisze:nie wiem ale mojego przypadku ja nie potrafie sensownie inaczej wytłumaczyć
gdzie jeszcze w lipcu i sierpniu rodziny były tak silne ze po ulożeniu w ulu wielkopolskim
na dwoch korpusach na 13ramkach nie mieścily sie w ulu i wisiały kłębem jeszcze
uwieszone pod powałką a w ciagu dosłownie miesiąca zostaje ich w ulu może
ze sto sztuk.


Chyba cie cycki swędzą .



taa a ty widze masz ewidentny problem ze sobą i swoją osobowością bo nic nie wnosisz tylko wstawiasz
bezsensowne komentarze, wiec daruj sobie. bo to już widze kolejny idiotyczny wpis w kierunku mojej osoby

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 650
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: endriu11111111 » 24 sty 2016, 20:06

arton pisze:i wpierniczyła wtedy twoje pszczółki warroza


Nosema cerana będąca skutkiem warrozy. Pytanie tylko pozostaje na przyszłe lata, czy gdy dochodzi do przesilenia w błyskawicznym wymieraniu pszczół, czy idzie to jeszcze jakoś zatrzymać.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2016, 20:45 przez endriu11111111, łącznie zmieniany 1 raz.

piotrus82r
Posty: 483
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: piotrus82r » 24 sty 2016, 20:10

arton pisze:
endriu11111111 pisze:
arton pisze:Chyba cie cycki swędzą .


Nie cycki swędzą, tylko miałem dokładnie taką samą sytuację w tamtym roku. Opisywałem tą sytuacje na "starej" Polance.


Nie w ubiegłym roku tylko na jesieni 2014 r. i wpierniczyła wtedy twoje pszczółki warroza i bóg jeden wie co jeszcze .Pszczoły nie są dla każdego powtarzam to do skutku bo się można rozczarować. W Polsce z pszczół żyje tylko kilkanaście osób .Reszta to przyszywańcy i podrabiańcy handlujący mieszaninami z krajów środka oraz rzesza 50 tysięcy owieczek co mają po kilka uli w pokrzywach.



ale powiedz co cie w tym boli w tym że ktoś może lubić ten sposób kontaktu z naturą ?
jak masz coś sensownego co może innym zapewne mniej doświadczonym pomóc
w przyszłości lepiej zajmowac sie swoimi " 3ulami w pokrzywach " to napisz, jak nie to
daruj sobie swoje wypociny. Bo wyjdzie na jaw że gówno wiesz i gówno sie znasz
tylko mądrzyć sie potrafisz.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 650
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: endriu11111111 » 24 sty 2016, 20:33

Gilian pisze:To jest wypowiedź p. Czesława Junga z forum Polanki. Oszołomstwo czystej wody. Pan Jung to ktoś bardzo ważny dla Polanki, taki ekspert od wszystkiego, można powiedzieć "frontmen". Nie daj panie Boże aby kiedyś jego marzenia o federacjach i konfederacjach się spełniły i aby dorwał się do władzy. Mniej więcej po tym jak przeczytałem tę wypowiedź i życzliwe przyzwolenie Piotra Skorupy na takie herezje straciłem resztki nadziei i życzliwość dla tego środowiska.


Ja też po dzisiejszej wymiannie zdań zostałem zbanowany przez trochę przygłupawe i będące pod mocnym wpływem w/w Czesława Junga kierownictwo tamtego forum. Mam wrażenie, że Pan Czesław Jung śmiertelnie boi się dyskusji na temat nosemy, i pytań Pana Giliana odnośnie skuteczności stosowania sulfatywu w cukrze pudrze. Mam wrażenie równiez, że do w/w Pan Junga dociera, że stosoawnie sulfatywu w cukrze pudrze ma się nijak do leczenia nosemy cerany, i mam wrażenie, że na każdą próbę dyskusji na ten tamat w/w drży i trzepie portkami, zeby tego teamtu nie ruszać, bo mógłby ucierpieć na tym jego autorytet "frontmena" Polanki.

To tyle na dzisiaj. Pozdrowienia dla Pana Giliana.

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: ZDZISŁAW » 24 sty 2016, 20:36

arton Wielki i światły pszczelarzu uchyl rąbka Swoich "tajemnic " pomóż nam pszczelarzom trzymającym swoje 4 ule od 3 lat za stodołą w pokrzywach ,zaprezentuj swoja pasieke i swój sposób jej prowadzenia ,wystarczy 10 -to częsc Twoich umiejętności bysmy osiagnęli odrobine Twoich sukcesów .

Pasieka Krosno Odrzańskie
Posty: 576
Rejestracja: 26 wrz 2015, 21:00

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: Pasieka Krosno Odrzańskie » 24 sty 2016, 21:04

Gilian, a skąd wiesz czy ktoś coś robił czy nie? Jeśli ktoś twierdzi, że zbadał to chyba to zrobił. Tym bardziej, że ryzykuje swoją reputacją i tytułem. A ty czym ryzykujesz wygłaszając swoje wypociny...?

arton
Posty: 138
Rejestracja: 08 sty 2016, 01:01

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: arton » 24 sty 2016, 21:12

Kapracki to starszy pan ,a w tym wieku to odwala prawie każdemu przykłady można mnożyć na różnych forach . W każdym tym przypadku jest wspólny mianownik tzw. białe myszki.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 650
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: endriu11111111 » 24 sty 2016, 21:31

arton pisze:Kapracki to starszy pan ,a w tym wieku to odwala prawie każdemu przykłady można mnożyć na różnych forach . W każdym tym przypadku jest wspólny mianownik tzw. białe myszki.


Wiesz starszy nie starszy, to nie ma najmniejszego znaczenia. Natomiast liczy się to co mówi. A mówi tak, że mnie nie podoba się ani jeden punkt jego wypowiedzi:

1) robienie odkładów poprzez zsypańce na węzę.
2) walka z warrozą poprez zsypańce oraz posypywanie cukrem pudrem.
3) walka z nosemą przy pomocy sulfatywu

Praktyka i trochę doświadczeń w zmaganiu się z tematami pszczelarskimi, każa mi twierdzić , że wszystkie te jego patenta mogą być po prostu niepraktyczne i mogą być do kitu. Dodatkowo apodyktyczność w usuwaniu co ciekawszych petentów użytkowników forum Polanki którzy zechcieli zadać trudne pytania odnośnie jego "wynalazków" wskazuje, że możemy mieć do czynienia z wyjątkowo nieciekawym charakterem. Mam wrażenie, że Pan Gilian nie mylił się ani o centymetr wygłaszając poniższą opinię:

Nie daj panie Boże aby kiedyś jego marzenia o federacjach i konfederacjach się spełniły i aby dorwał się do władzy.

arton
Posty: 138
Rejestracja: 08 sty 2016, 01:01

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: arton » 24 sty 2016, 22:38

endriu11111111 pisze:
Wiesz starszy nie starszy, to nie ma najmniejszego znaczenia. Natomiast liczy się to co mówi. A mówi tak, że mnie nie podoba się ani jeden punkt jego wypowiedzi:

1) robienie odkładów poprzez zsypańce na węzę.


Gilewski jak się nie ma z czego robić odkładów to się zsypuje garść pszczół na 3 ramki węzy ,a później zdziwienie na jesień bo pszczół nie ma.
Przecież nie będę Cię uczył jak się robi odkłady to jest chwila zrobić mocne odkłady. Z pozdrowieniami Artur.

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: Gilian » 24 sty 2016, 22:51

Oj kolego Endriu, a pisałem do kolegi PW aby kolega nie zabierał głosu na forum polanki i nie drażnił towarzystwa i doigrał się kolega. Proszę koniecznie porządnie teraz wyczyścić swój komputer, nie tylko z cookis ale i trojanów.
Odpowiadam koledze Krosno Odrzańskie:
Zapytałem p. Junga o liczebność spor przed i po kuracji. I otrzymałem odpowiedź że takich badań nie robił. To jest na pierwszej stronie wątku " nosema ceranae" na forum polanki. Przeświadczenie p.Junga że zwalczył nosemę bierze się tylko z dobrego wigoru pszczół oraz tego że sulfatyf to substacja czynna ukraińskiego nozecidu.
Może się kolega zarejestrować na tamtym forum i spróbować zadać te same pytania. Nie uzyska kolega odpowiedzi a i żywot kolegi na tym forum po pytaniu może być krótki.

piotrus82r
Posty: 483
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: piotrus82r » 25 sty 2016, 07:53

co ciekawe wpisów przybywa temat sie rozwija, ale nadal nie
ma żadnej pomocy ani sensownej odpowiedzi jak to zwalczyć
jeżeli już występuje w pasiece ( gdzie zaznaczam że nie całkeim z mojej
winy poprostu jeden z bardzo doświadczonych pszczelarzy robiący ponad 200dokładów
rocznie pod dofinansowania ze związku sprzedał mi takie gówno a mam juz teraz praktycznie
pewność ponieważ związek zabrał mu możliwośc sprzedaży odkładow pod dofinansowanie
a wiadomo że oni co rok robią badania
i sam się przyznał w rozmowie że w ubiegłym roku padło mu prawie pół pasieki
i nie wie na co z tym że ja myślę że wie tyle że nie chce sie przyznać )

Dlatego ponawiam prośbę do tych najbardziej krytykujących i najbardziej światłych
forowiczów żeby podzielili się swoją przeogromną wiedzą co będzie nieocenioną
pomocą dla nas stojących w pokrzywach, bo niestety mimo kolejnych wpisów "oświeconych" sensownego
sposobu walki z tym nadal nie zobaczyłem

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: Gilian » 25 sty 2016, 08:08

Nie ma sposobu na nosemę ceranae. I badanie jakie planujesz też nie da Ci odpowiedzi czy jest się czego bać. Jak nie wiadomo co robić, to najlepiej nic nie robić .

ZDZISŁAW
Posty: 665
Rejestracja: 03 gru 2013, 21:52

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: ZDZISŁAW » 25 sty 2016, 09:18

piotrus 82 r nie rób tragedii tylko na spokojnie poczytaj posty [te merytoryczne] odnoszące się bezpośrednio do tematu ,pewne sugestie sa tam podane,na chwile obecna jest tak jak pisze Gilian nie ma metod "opracowanych" jest tendencja do na metody " ratuj się kto może" .

Moim skromnym zdaniem podstawa to pszczoły o wysokim instynkcie higienicznym ,prawie 100% wymiana gniazda co roku ,nie stosowanie na raz kilku a nawet kilkunastu środków leczniczych [interakcje wzajemne] ,unikanie infekcji poprzez "przemyślane" kontakty z innymi pasiekami [stare ule do zasiedlania ,ramki ,wspólny sprzęt ] itp.wymiany ,pożyczki , uzywanie do podkarmienia pyłku/pierzgi ,miodu z "obcego zródła /zakupu " .
Jak któraś z rodzin z "dziwnych" przyczyn słabnie czy tez znacząco odstaje od średniej z pasieki - to działac natychmiast !!!

melka
Posty: 29
Rejestracja: 15 sty 2016, 19:16

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: melka » 25 sty 2016, 09:49

Mirek przechodzisz już sam siebie twierdząc że badania mu nic nie dadzą, właśnie dadzą bo będzie wiedział co było przyczyną upadków.
a teraz piotrus82r.. jak tylko śnieg stopnieje swoje pasieczysko ssyp wapnem, po oblocie w ciepły dzień, przesadź rodziny do czystych opalonych lub zdezynfekowanych uli, susz jaki masz musisz odkazić najlepiej kwasem octowym lodowatym, i poprawić 70% alkoholem. Rodziny po przesiedleniu nie mogą głodować, dopóki nie pojawi się pyłek w dostatecznej ilości musisz podać im zamiennik nawet w postaci ciasta o którym pisze Mirek/gilian/na swoim blogu, i na ramki podać plastykowych butelkach 0,5 l z 2-4 dziurkami wodę do picia z dodatkiem wody utlenionej 2 ml na litr, ścieśnij maksymalnie gniazda i dobrze je ociepli, aby utrzymywała się odpowiednia temperatura w gnieździe. Ciasto z dodatkami musisz utrzymywać w ulach do chwili jak nie ustabilizuje się odpowiednia temperatura która umożliwi rodzinom w stały dopływ pyłku. Przy odpowiedniej temperaturze możesz opryskać którymś wyciągiem roślinnym o których możesz doczytać na forum ambrozji. W sezonie staraj się wymieniać stare plastry, a najlepiej zaraz po lipie zrobić podział rodziny z nalotem na matkę z węzą i w tych rodzinach zastosował bym leczenie nosemozy w/g karpackiego ale opryskiem i zwalczył waroa,/ podział rodziny jest opisany chyba w wątku dot książki/. wymienić matki ale od hodowcy który przedstawi i badania że w jego pasiece nie ma nosemy. Ten sam zabieg zastosuj w rodzinach które zostały na czerwiu , a po jego wygryzieniu i odchowaniu matki z przesiadka na węzę . Tym sposobem będziesz miał opanowaną sytuację z nosemą i waroa i nie będziesz miał obaw że coś może dostać do miodu zwłaszcza że ten środek ma 14 dni karencji przy mięsie, a tu do zbioru miodu będziesz miał 10 miesięcy i żadnej pszczoły która została potraktowana tym środkiem. pozdrawiam

Gilian
Posty: 193
Rejestracja: 27 mar 2014, 19:37

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: Gilian » 25 sty 2016, 10:29

Badania pszczół te za 200 zł w celu rozpoznania ceranae? Co z tego że pokażą czy jest nosema ceranae. Sama jej obecność to jeszcze nie choroba. Chłopak pewnie dowie się że ją ma w pasiece tak jak przypuszczalnie 90% z nas. Konia z rzędem temu kto potrafi dziś powiedzieć jaki jest próg ilości spor na pszczołę od którego należy się przejmować. Ba w strasznym artykule dr. Gajda pisze nawet że nie próg jest tu ważny a procent zainfekowanych starszych robotnic. Takiego badania w którym każda pszczoła w próbce jest badana osobno nikt chyba nie robi. Cytat ze strasznego artykułu:
Najnowsze badania wykazały, że stopień
zarażenia przez N. ceranae nie może być
wiarygodnie określony na podstawie badania
liczby spor przypadających na pszczołę,
ponieważ badanie to nie uwzględnia form
rozwojowych pasożyta, które w bardzo dużej
ilości występują w komórkach nabłonka
jelitowego (6). Dlatego bardziej wskazane
jest określenie udziału zarażonych
pszczół w próbce złożonej z przynajmniej
30 pszczół zbieraczek (na podstawie badania
indywidualnego pszczół

polbart
Posty: 1081
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: polbart » 25 sty 2016, 10:47

Na Hiszpanów nie ma się co patrzeć.
Jakie mają pszczoły i gospodarkę, taką mają nosemę.
Badania pszczół po moich matkach unasiennianych na Warmii przeprowadzone przez Panie Beatę Bąk wespół z Panią Krystyną Pohorecką w zasadzie nie stwierdziły na kilkunastu próbkach obecności nosemy ani jednej ani drugiej. To nie były pszczoły z mojej pasieki. Moje pszczoły prowadzone w prawidłowy sposób, nie wykazują objawów N. Apis i N. Ceranae.

Teraz przyszedł czas aby niewtajemniczonym uświadomić kto to jest Gilian.
Mirosław Kazimierski.
W 2009 roku miałem przyjemność za jego przyczyną odwiedzać czterokrotnie policję i dwa razy sympatyczną panią prokurator.
Donos jaki złożył do głównego lekarza weterynarii i wojewódzkiego lekarza weterynarii stał się podstawą do rozpoczęcia śledztwa. Śledztwo umorzono. Przyczyną było to, że na forum Polanki napisałem, że zastosowałem istniejące wtedy Ektifo oparte na bromfenvifosie do zwalczania warrozy.
Nie było podstaw do ukarania mojej osoby, ponieważ wszystko co pszczelarz może kupić bez recepty, może sobie wsadzić do ula według własnego widzi mi się i nawet pogróżki Pana Doktora Artura Arszułowicza o odpowiedzialności karnej można jednym uchem wpuścić a drugim wypuścić. To, że coś nie jest zarejestrowane w Polsce nie oznacza , że nie można tego używać. Klika Puławsko Lubelska straszy pszczelarzy aby osiągnąć jeden cel. Zakup bubla pod nazwą Apiwarol i niewiele lepszych polietylenowych pasków Biowar, opartych na amitrazie. Reszta leków dostępnych w Polsce na warrozę nie działa. Wciska się pszczelarzom kit, że nawet czeski Gabon z czterema substancjami czynnymi jest w Polsce zakazany.

Gilian - Jan Gilewski, prawdziwie to Mirosław Kazimierski.
Pierwszą potyczkę ze mną przegrał a w zasadzie z wymiarem sprawiedliwości.
Kolejną również.
Nie wdając się w szczegóły, skoczył do gardła Robertowi Kolasińskiemu. - Też poległ w boju.
Niedawno założył petycję o odwołanie Tadeusza Sabata z funkcji Prezydenta Polskiego Związku Pszczelarskiego. Tę petycje poparło 138 osób.
Od roku Mirka znam osobiście . - Całe szczęście, że nie od pamiętnego donosu kilka lat temu. :-)
Facet niesamowicie inteligentny. - Wiedza olbrzymia, przede wszystkim nie związana z pszczelarstwem.
Po kiego grzyba szaleje i czepia się wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka?


Pozdrawiam,
polbart

bonluk
Posty: 286
Rejestracja: 10 lis 2013, 13:57
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Re: Nosema Cerane i co dalej ?

Postautor: bonluk » 25 sty 2016, 11:00

ZDZISŁAW pisze:piotrus 82 r nie rób tragedii tylko na spokojnie poczytaj posty [te merytoryczne] odnoszące się bezpośrednio do tematu ,pewne sugestie sa tam podane,na chwile obecna jest tak jak pisze Gilian nie ma metod "opracowanych" jest tendencja do na metody " ratuj się kto może" .

Moim skromnym zdaniem podstawa to pszczoły o wysokim instynkcie higienicznym ,prawie 100% wymiana gniazda co roku ,nie stosowanie na raz kilku a nawet kilkunastu środków leczniczych [interakcje wzajemne] ,unikanie infekcji poprzez "przemyślane" kontakty z innymi pasiekami [stare ule do zasiedlania ,ramki ,wspólny sprzęt ] itp.wymiany ,pożyczki , uzywanie do podkarmienia pyłku/pierzgi ,miodu z "obcego zródła /zakupu " .
Jak któraś z rodzin z "dziwnych" przyczyn słabnie czy tez znacząco odstaje od średniej z pasieki - to działac natychmiast !!!


Ja bym się panowie skupił na tym co pisze Zdzisław... Najpierw osłabiacie pszczoły amitrazą w dużych ilościach (oczywiście nie wszyscy ale tendencja jest wzrostowa co do ilości) co zostało uwodnione, że wpływa na rozwój nosemy a później słabe pszczoły pozbawione własnej odporności czepia się wszystko co może od przeróżnych wirusów itd. Fakt, że pszczoły ni pierona nie potrafią jak na razie same zwalczyć czy zastąpić tego wirusa czymś bardziej pożytecznym... W większości przypadków przy nosemie c. współdziała cała paleta innych wirusów od DWV po inne wirusy dotyczące matek itd.
Problem polega na tym, że nie ma skutecznego leku i nigdy nie będzie bo wszystko i tak z czasem się zmutuje i lek przestanie działać a działa pewnie chwilowo. Rozwiązaniem są pszczoły które mogą funkcjonować z wirusem który nie czyni szkód w rodzinie i nie wpływa na całość zachowań a blokuje dostęp wirusom zjadliwym które niszczą rodzinę pszczelą...Takie pszczoły już powoli są... Wymiana gniazda jest bardzo ważna ale jeżeli cały ten syf wraca do nas w postaci węzy pszczelej to trzeba się zastanowić czy nie robić własnej węzy ze swojego wosku i mieć obieg zamknięty w pasiece bo inaczej cały czas będziemy mieli wątpliwości czy aby z węzą czy woskiem nam do pasieki coś podejrzanego nie przywędrowało.

Gilian pisze:Nie ma sposobu na nosemę ceranae. I badanie jakie planujesz też nie da Ci odpowiedzi czy jest się czego bać. Jak nie wiadomo co robić, to najlepiej nic nie robić .


I tu się zgadzam z Gilianem całkowicie...


Wróć do „Choroby i szkodniki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości