Co robimy w pasiece

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: endriu11111111 » 21 mar 2018, 11:33

Apiholik pisze:Dobrze ci radzę, odszukaj i wróć do tego posta


Od jutra ma być 6 stopni na plusie więc nie ma sensu wracać do tego co nas poróżniło. Na przyszłość uważaj kolego co myślisz i mówisz, bo myśli lubią się materializować:

Odpowiedzialność w myśleniu - WEZWANIE!
https://youtu.be/dLsuSRhqk9s

MARBERT
Posty: 1279
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: MARBERT » 12 wrz 2018, 16:13

Na jednej pasiece miałem zapasowe ramki z węzą za zatworem w kilku ulach. Dziś podając kwas mrówkowy patrzę a wariatki odbudowują węzę.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 12 wrz 2018, 16:51

Gdy układam w Langach gniazda daje 8 ramek a 1 i 10 to weza praktycznie co roku są odbudowane podczas zakarmiania. W tym roku są odbudowane i zalane w niektórych rodzinach nawet już posklepione. Niektóre młode matki z braku miejsca czerwia nawet na jasnych plastrach.
Pyłku masę, cukru 8 ramek nad głową i czerwiu 2-6 ramek w dolnym korpusie.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1020
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Michał Nowak » 13 wrz 2018, 08:50

Też popełniałem ten błąd Panowie! Nigdy więcej nie zostawię ramek z węzą podczas karmienia. Pszczoły zamiast gromadzić w centrum gniazda pokarm zaczynają wypacać wosk, składują pokarm po bokach a matka ciągle czerwi. Pewny, że dałem 12-15kg cukru otwieram ul a tam pokarmu mało co w centrum a ramki z węzą odbudowaną nabite... Nagle przychodzą chłody i pszczoły nie mają kiedy przenieść z bocznych ramek do centrum.
Od dwóch sezonów zmieniłem podejście i ramki z węzą dokładam po karmieniu. Pełnią rolę zatworów a wiosną nie muszę się spieszyć z dokładaniem ramek, bo jak zaczyna kwitnąć wierzba pszczoły już budują te ramki.
Miśkowa Pasieka

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 13 wrz 2018, 09:17

Michał w tym roku trzeba brać poprawkę na bardzo ciepły wrzesień. Ja karmie do póki nie zaleje 8 ramek do pełna. Teraz sprawdzam i gdy czerw jest w górnym wszystkie ramki z odkrytym daje na dol i dawka 2 l na głowę aby miały ci lać w miejsce po tym co się wygryzie.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1020
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Michał Nowak » 13 wrz 2018, 13:36

Wiele razy pisałem, że zakończenie karmienia do słynnej daty 10.09 nie jest aktualne. Na pewno nie dla mojego rejonu, mimo że wielu pszczelarzy się jej uparcie trzyma, bo x lat temu Ostrowska tak napisała i tak ma być. Moje pszczoły nie głodowały ani przez moment, ale pierwszą solidną dawkę syropu czy inwertu dostały dopiero w piątek. Dzisiaj rano dostały drugą dawkę. W połowie przyszłego tygodnia dostaną kolejną już razem z paskami z tymolem. Ostatnia dawka będzie pewnie w ostatnim tygodniu września. Ewentualnie w połowie października mała dawka na uzupełnienie.Po tymolu matki już nie będą czerwić - działa jak izolator Chmary.
Miśkowa Pasieka

manio:)
Posty: 1704
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: manio:) » 13 wrz 2018, 14:01

Ostrowska pisała o okolicy swojego pszczelarzenia czyli w Siejniku k. Olecka i niewiele się od tego czasu zmieniło w pożytkach , co najwyżej na gorsze. U mnie to nadal aktualne bom z tej samej okolicy . Zawsze zaczynam 20 sierpnia, więc i kończę nawet wcześniej. Ten rok wyjątkowy bo nadal bardzo ciepło i końca nie widać :) Tyle ,że moje pszczoły już nie bardzo po co mają latać , kwitnie barbula ( taki niebieski krzew) i topinambur , marcinki, astry i przegorzan - też już ostatnie chwile. Siedzą baby na wylotku i opalają się , jak to na bezrobociu .
Nie ma tego typu rad uniwersalnych , trzeba się dostosować lokalnie , ale to żadna wielka filozofia jak i całe pszczelarstwo. Najlepszym doradcą zdrowy rozsądek i odrobina doświadczenia. Moje już zakarmione , choć mogłem sobie czekać i nadal jeszcze bym mógł pewnie zdążyć jakby zaczął po 10.09 co nie znaczy ,że w przyszłym roku zacznę później :) W zeszłym roku o tej porze lało ciągle i było zimno w dzień i w nocy , po 10 .09 już nie pobierały pokarmu - próbowałem ratować zdjęty z płotu głodniak - ale nie zdążyły pobrać pokarmu.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 13 wrz 2018, 14:28

Gospodarka rolna też się zmienia. Aktualnie siane jest więcej zbóż jarych i coś z tym polem trzeba robić aby nie rosły chwasty sieją ludzie poplonym. Pszczoły noszą teraz ogrom pyłku matki czerwia trzeba się cieszyć. W tym roku nie było klasycznej sierpniowej suszy, trzeba się cieszyć.

manio:)
Posty: 1704
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: manio:) » 13 wrz 2018, 14:53

A to też jak u kogo : u mnie susza trzyma cały czas od maja , o poplonach mowy nie ma , a tu siać oziminy trzeba . Ziemia ciężka gliniasta , widać tylko tumany kurzu za siewnikami. Nie wiem kiedy to powschodzi. Miedze i rowy też wyschnięte , nic nie kwitnie .
W moich warunkach jare sieje tylko ten kto nie zdążył z ozimymi. Plon z jarych znacząco niższy , a i tak doopy nie urywa.

MARBERT
Posty: 1279
Rejestracja: 06 gru 2013, 17:32
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: MARBERT » 13 wrz 2018, 16:17

Odbudowa węzy za zatworem nie ma nie ma wpływu na zimowanie rodziny. Tak myślę.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 14 wrz 2018, 10:24

manio:) pisze:A to też jak u kogo : u mnie susza trzyma cały czas od maja , o poplonach mowy nie ma , a tu siać oziminy trzeba . Ziemia ciężka gliniasta , widać tylko tumany kurzu za siewnikami. Nie wiem kiedy to powschodzi. Miedze i rowy też wyschnięte , nic nie kwitnie .
W moich warunkach jare sieje tylko ten kto nie zdążył z ozimymi. Plon z jarych znacząco niższy , a i tak doopy nie urywa.

U mnie piach 4,5,6 klasa coraz mniej żyta i owsa, coraz więcej gryki, łubin, seladera i inne wynalazki.

betula
Posty: 351
Rejestracja: 06 lis 2013, 23:28

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: betula » 16 wrz 2018, 20:15

Witam,
Ja też jestem po dokarmianiu pszczół na zimę mimo, że mieszkam na Mazowszu. Zawsze pilnuję aby nie przekroczyć terminu p.Ostrowskiej czyli 10-15 wrzesień. Moim zdaniem najważniejsze jest czym się dokarmia inwertem czy cukrem. Ja podaję syrop cukrowy a wiadomo, że na przerobienie go na zimę pszczoły potrzebują 2 tyg .Ważna jest temperatura, im cieplej tym lepiej. Wrzesień to jednak miesiąc nie przewidywalny - mogą się zdarzyć przymrozki, tak jak było parę lat temu.

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 16 wrz 2018, 20:19

No chyba, że super "Pszczoły" same się zakarmiaja. Ja pilnuje aby do 15 września dostały po 10l a reszta po 15. W tym roku nie idzie matek zatrzymać tak czerwia.

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1020
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Michał Nowak » 17 wrz 2018, 13:49

manio:) pisze:Ostrowska pisała o okolicy swojego pszczelarzenia czyli w Siejniku k. Olecka i niewiele się od tego czasu zmieniło w pożytkach , co najwyżej na gorsze. U mnie to nadal aktualne bom z tej samej okolicy . Zawsze zaczynam 20 sierpnia, więc i kończę nawet wcześniej. Ten rok wyjątkowy bo nadal bardzo ciepło i końca nie widać :) Tyle ,że moje pszczoły już nie bardzo po co mają latać , kwitnie barbula ( taki niebieski krzew) i topinambur , marcinki, astry i przegorzan - też już ostatnie chwile. Siedzą baby na wylotku i opalają się , jak to na bezrobociu .
Nie ma tego typu rad uniwersalnych , trzeba się dostosować lokalnie , ale to żadna wielka filozofia jak i całe pszczelarstwo. Najlepszym doradcą zdrowy rozsądek i odrobina doświadczenia. Moje już zakarmione , choć mogłem sobie czekać i nadal jeszcze bym mógł pewnie zdążyć jakby zaczął po 10.09 co nie znaczy ,że w przyszłym roku zacznę później :) W zeszłym roku o tej porze lało ciągle i było zimno w dzień i w nocy , po 10 .09 już nie pobierały pokarmu - próbowałem ratować zdjęty z płotu głodniak - ale nie zdążyły pobrać pokarmu.


Widzisz manio, dr Ostrowska napisała jak to u niej, ale podręcznik obowiązuje dla całej Polski. W Tucholi, Pszczelej Woli, czy na kursie w Pobiedziskach wszędzie 10.09 jest skrajnym terminem zakończenia karmienia. U mnie popadało w ubiegłym tygodniu, ruszyły na nowo chabry, mniszek, topinambur, nawet nawłoć. Pszczoły, mimo że pełne mają podkarmiaczki noszą ciągle coś z pola a na poidle ich nie widzę, więc się dzieje. Idąc za głosem Pani doktor miałbym już zalane gniazda a pszczoły i tak pewnie by latały, bo na siłę ich w ulu nie zatrzymam.
Za młodych lat pamiętam jak we wrześniu ledwo rok szkolny się zaczął nadchodziły przymrozki, teraz nawet z rosą słabo. Byki jelenia ryczą tyle o ile i to u kolegi w dolinie, bo u mnie w ogóle ich nie słychać... Takie ni to już lato ni to jesień...
Miśkowa Pasieka

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2056
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: dudi » 17 wrz 2018, 15:29

Michał, podręcznik obowiązuje wszedzie bo na jego podstawie układane są pytania. A jak twierdzą co niektórzy, wiele się zmieniło, ale nikt nic nie napisał lepszego i na tym się bazuje

manio:)
Posty: 1704
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: manio:) » 17 wrz 2018, 17:19

Nie ma dat uniwersalnych dla całej Polski. U mnie rzepak kwitnie 10 dni późnej niż w miejscowości położonej nawet 100 km na południe. Ja na forach już wirują to u mnie dopiero zaczyna kwitnąć , podobnie lipa i inne powszechne pożytki . Koniec lipy i sezonu jest 2o lipca. Tylko jesień i chłody przychodzą szybciej , a wiosna później :( . Nie jest błędem stosowanie się do tej daty , ale w większości kraju to nieporozumienie. Poza tym nie było wtedy inwertów ,a te podają u mnie jeszcze później , wiec ich data zupełnie nie dotyczy,

marcinbzyk
Posty: 607
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: marcinbzyk » 17 wrz 2018, 17:52

dudi pisze:Michał, podręcznik obowiązuje wszedzie bo na jego podstawie układane są pytania. A jak twierdzą co niektórzy, wiele się zmieniło, ale nikt nic nie napisał lepszego i na tym się bazuje

W psCzelej jest tak jak na prawo jazdy nie uczą jeździć tylko zdać. Ale jak dobrze pamiętasz Tomek i tak wpaja dobra wiedzę, a skarbnica wiedzy wieczorem w kuluarach.

Nobikarina
Posty: 196
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: Opolskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: Nobikarina » 17 wrz 2018, 19:56

marcinbzyk pisze:No chyba, że super "Pszczoły" same się zakarmiaja. Ja pilnuje aby do 15 września dostały po 10l a reszta po 15. W tym rokhu nie idzie matek zatrzymać tak czerwia.


U mnie to samo, dennice, pajączki otwarte,noce chłodniejsze,a te jadą dalej.
Pozdrawiam Norbi.
Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek ...
Czesław Niemen

konsaty
Posty: 72
Rejestracja: 22 lip 2018, 18:56

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: konsaty » 18 wrz 2018, 00:10

Teraz to jest już pszczoła zimowa w ulach i czerwiu prawie zero czyli na 1-2 ramkach które bardziej zalane . Najlepiej to tak do 20 sierpnia, żeby pszczoły przerobiły pokarm.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2056
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Co robimy w pasiece

Postautor: dudi » 18 wrz 2018, 08:07

20 sierpnia to nawloć nosiły. Przyjedz zobacz ile czerwiu :)


Wróć do „Prace w pasiece”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości