okrywanie pni na zimę

Awatar użytkownika
Krzyżak
Posty: 207
Rejestracja: 18 mar 2015, 12:24

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Krzyżak » 20 wrz 2018, 09:04

Myślę, że folia kubełkowa mogła by się sprawdzić.

Nobikarina
Posty: 250
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: Opolskie

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Nobikarina » 20 wrz 2018, 09:34

Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek ...
Czesław Niemen

Piotr Pitersen
Posty: 48
Rejestracja: 05 lut 2018, 21:23

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Piotr Pitersen » 20 wrz 2018, 14:37


Nobikarina
Posty: 250
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: Opolskie

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Nobikarina » 20 wrz 2018, 14:55

A co będzie jak zaniknie bądź osłabnie prąd golfowy niosący ciepło z Zatoki Meksykańskiej do Europy,np.z powodu góry śmieci pływającej po oceanach,albo z innego powodu? Będziemy mieli klimat jak w Kanadzie,to samo położenie geograficzne.Przecież meteorolodzy mówią cały czas, że ostre zimy mogą znowu wrócić.Ale to nie temat na teraz,po prostu tak sobie rozważam.

Pozdrawiam serdecznie Norbi.
Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek ...
Czesław Niemen

Awatar użytkownika
flamenco108
Posty: 62
Rejestracja: 14 lut 2016, 11:23
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Kontaktowanie:

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: flamenco108 » 21 wrz 2018, 08:02


Borówka
Posty: 199
Rejestracja: 20 lip 2017, 16:43

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Borówka » 21 wrz 2018, 09:45


Nobikarina
Posty: 250
Rejestracja: 23 sty 2018, 19:52
Lokalizacja: Opolskie

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Nobikarina » 21 wrz 2018, 11:35

Mój kumpel ma jeszcze takie ule przez niego nazywane "Frankensteiny"(poniemieckie),ramki wyciągane od tyłu,jak pokutują to koniec,ale jest zmodyfikowana wersja tego rozwiązania gdzie ramki wyjeżdżają wszystkie razem na stelażu.Calosć mieści się oczywiście w domku(binennhaus).

Pozdrawiam serdecznie
Norbi
Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek ...
Czesław Niemen

manio:)
Posty: 1861
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: manio:) » 21 wrz 2018, 14:02


Piotr Pitersen
Posty: 48
Rejestracja: 05 lut 2018, 21:23

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Piotr Pitersen » 21 wrz 2018, 14:29

Najbezpieczniej jest powiedzieć, że klimat staję się zmienny i pojawiają się bardziej ekstremalne stany pogodowe. Dlatego warto mieć wyposażenie na każdą ewentualność. Co do uli jednościennych można je ocieplić jak zajdzie potrzeba.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2070
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: dudi » 22 wrz 2018, 06:55

Pszczoły jak będą miały sucho, wystarczająca ilość zapasu, będą wolne od V to i w pudełku po butach przezimuja. To że padają zima to nie wina pszczół, a pszczelarza. Ale zawsze wygodniej powiedzieć że wymarzły.

piotrus82r
Posty: 524
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: piotrus82r » 22 wrz 2018, 19:28


marcinbzyk
Posty: 637
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:56
Lokalizacja: Chotcza

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: marcinbzyk » 22 wrz 2018, 19:33


piotrus82r
Posty: 524
Rejestracja: 10 paź 2015, 20:40

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: piotrus82r » 22 wrz 2018, 19:36


manio:)
Posty: 1861
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: manio:) » 22 wrz 2018, 20:23

U mnie zawsze kłąb uwiązuje się od strony zawietrznej , z tego powodu że zawsze wieje z tego samego południowo-zachodniego kierunku i ściana zawietrzna jest najcieplejsza - tu też widać że pszczoły odczuwają wiatr i nie lubią jak im szumi za ścianą . Bez względu na to czy ul tradycyjny ocieplany czy korpusowy z pojedynczej deski. Pszczoły układają też sobie zapasy też tak niesymetrycznie. Nie układam w korpusach zapasów, ramki do zimowli są od końca lipca. W korpusach zimuję 2x10 ramek 1/2 Dadant .

marektomala1979
Posty: 863
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: marektomala1979 » 23 wrz 2018, 09:06

marektomala1979

manio:)
Posty: 1861
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: manio:) » 23 wrz 2018, 09:15

U mnie asymetria wynika ze specyficznej lokalizacji nad jeziorem. Zdarzało się nawet, że drzewa przemarzływiosną tylko w połowie od strony pola, a od jeziora ( czyli od zawietrznej) były nienaruszone . W dziupli nikt nie dopasowuje pszczołom wielkości gniazda, kluczowe jest w moim przypadku wczesne zakarmianie i nie grzebanie w gnieździe na swoją modłę. Pszczoły mają czas same przenieść i rozłożyć pokarm w celu optymalnej zimowli. Co innego późne zakarmianie do zbyt obszernego gniazda , wtedy pokarm może być rozrzucony i pszczoły nie zdążą już go ułożyć optymalnie. Wystarczy dać im szansę i są mądrzejsze od pszczelarza.

Awatar użytkownika
dudi
Posty: 2070
Rejestracja: 06 lis 2013, 21:57
Lokalizacja: Lubelskie

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: dudi » 23 wrz 2018, 12:49

Manio, w ulu tez nie musisz dopasowywać gniazda, same sobie dopasują. Owszem rodzina silna zawali cały korpus, ale weź taka 6,7 ramkową na ogół wybieraja jeden bok i tam się zaczynaja układac do zimy. Po przeciwnej stronie zawsze będzie przynajmniej 2 ramki puste.

Ja u siebie lekko zakarmiam, patrze jak się układają, zabieram zbędne ramki do górnego korpusu żeby je oczyściły i wtedy dostaja większe dawki. Jak zakarmię że już nie maja gdzie upychać, zamieniam korpusy. Tzn pusty idzie pod spód a gniazdowy na górę. Wtedy pierwszą ramke od ścianki zabieram i daję jako ostatnią a w to miejsce pusta ramka z suszem, no i za ta ostatnią to samo. Czyli takie zatwory i dodatkowo rodzina nie siedzi przy samej ściance. Trochę odbiegłem od tematu ale ...

manio:)
Posty: 1861
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: manio:) » 23 wrz 2018, 13:56

U mnie też nie siedzą przy samej ściance , głupie nie są bo by spadły z głodu w mrozy. Ramka od ściany jest nabita pieżgą i dopiero zalana miodem. Nie ruszam jej . Jeśli zaleją więcej niż potrzeba to żadna strata - wiosną im zabiorę i do odkładów jak znalazł. Tyle ,że nie można oszczędzać na pokarmie zimowym - to pewna rozrzutność w porównaniu z ograniczeniem gniazda np. do 7-8 ramek Dadanta 1/1 . W tych rupieciach rodziny zimują na 7 max 8 ramkach , ale też jest ustawiam od "ciepłej ściany , a wiosną wstawiam w gniazdo kolejne ramki z węzą aż do wypełnienia ula. Wstawiam oczywiście od ciepłej ściany , tak aby wypychać stare ramki z gniazda i bez problemu je wycofać.

Piotr Pitersen
Posty: 48
Rejestracja: 05 lut 2018, 21:23

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: Piotr Pitersen » 23 wrz 2018, 15:34


marektomala1979
Posty: 863
Rejestracja: 12 mar 2015, 16:58
Lokalizacja: stalowa wola

Re: okrywanie pni na zimę

Postautor: marektomala1979 » 23 wrz 2018, 18:00

marektomala1979


Wróć do „Prace w pasiece”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości