bezmatek w zimie

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

bezmatek w zimie

Postautor: maciej » 17 lut 2018, 20:24

Dzień dobry, w ostatnie dni, a dziś szczególnie (+7 st.C) zauważyłem wzmożoną aktywność w jednym z uli - silna rodzina, na 9 ramkach wlkp, dennica osiatkowana, Krainka - i kilka trutni na wylotku. podejrzewam, że matki nie ma, bo pszczoły jakieś takie rozlazłe pod pajączkami. reszta rodzin spokojnie sobie zimuje.
pytanie, czy jest szansa teraz połączyć z inną rodziną, np. po 3 ramki do 3 innych uli? szkoda pszczół i nie chcę by zbytnio się trutówki rozpanoszyły. pozdrawiam serdecznie.

karol377
Posty: 181
Rejestracja: 23 lut 2016, 08:25

Re: bezmatek w zimie

Postautor: karol377 » 17 lut 2018, 21:00

Czekaj, będzie pogoda to sprawdzisz czy jest czerw, jak chcesz to sprawdź temperaturę wewnątrz klebu , podniesiona do 30paru trochę Ci podpowie

Apiholik
Posty: 859
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: bezmatek w zimie

Postautor: Apiholik » 17 lut 2018, 21:26

Jeżeli jesteś pewien że to bezmatek, to możesz połączyć w każdej chwili. Ale dzielenie ich na kilka , to nie jest dobry pomysł. Jeżeli nie jesteś pewien bezmateczności ale masz poważne podejrzenia że to bezmatek, również możesz połączyć, ale powinieneś użyć kraty ogrodowej poziomej.

Zdejmij z tej rodziny powałkę
- przykryj kartą odgrodową
- połóż na nich jakąś słabą rodzinkę i po sprawie .
-po oblocie ocenisz sytuację.

Nic się nie stanie nawet gdyby były obydwie matki.

Dr G Liebig opisuje tą metodę , a pan Chachuła prezentuje na YouTube.
Pozdrawiam.
Apiholik.

pleszek
Posty: 1088
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: bezmatek w zimie

Postautor: pleszek » 17 lut 2018, 21:29

Moze byc w takiej rodzinie mloda matka nie unasienniona wygryziona pozno i tez tak beda sie zachowywac laczyc mona ale tez moze lepiej by bylo poczekac i przegladnac rodzine przed polaczeniem.

manio:)
Posty: 1539
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: bezmatek w zimie

Postautor: manio:) » 17 lut 2018, 21:34

Sądząc po planie podziału, to nie są to ule korpusowe ? Rozparcelowanie rodzinki to marny pomysł : pszczoły się rozlecą i skrzepną na mrozie . Poczekaj , jeszcze trochę i zaczną latać , wtedy lepiej rozpoznasz zagadnienie i podejmiesz decyzją czy i jak łączyć .


maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

Re: bezmatek w zimie

Postautor: maciej » 18 lut 2018, 08:16

dzięki za odpowiedzi:) mam ule korpusowe, ale chciałem wzmocnić inne rodzinki. zrobię, tak, że połączę jeden na drugi i na ten bezmatek dam inną rodzinę na kracie, nieco słabszą. mam nadzieję, że to pomoże i uspokoi te rozlazłe pszczoły i jakoś dozimują. pozdrawiam

pleszek
Posty: 1088
Rejestracja: 20 lis 2013, 20:52
Lokalizacja: Dolny Slask

Re: bezmatek w zimie

Postautor: pleszek » 18 lut 2018, 08:36

maciej pisze:dzięki za odpowiedzi:) mam ule korpusowe, ale chciałem wzmocnić inne rodzinki. zrobię, tak, że połączę jeden na drugi i na ten bezmatek dam inną rodzinę na kracie, nieco słabszą. mam nadzieję, że to pomoże i uspokoi te rozlazłe pszczoły i jakoś dozimują. pozdrawiam



Ja bym dal odwrotnie bez matki dal na rodzine z matka jak byl bym pewny ze naprawde w tej laczonej rodzinie nie ma matki .
Teraz jest jeszcze zimno pszczoly nie lataja /choc nie u wszystkich / mozna przestawic ule i polaczym z czym sie zechce jak sie troche ociepli.

tikcop1
Posty: 470
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: bezmatek w zimie

Postautor: tikcop1 » 18 lut 2018, 11:00

Silna rodzina, 7 stopni na plusie, pszczoły rozlazłe się wydają....znaczy rozkłębione?

:) no nie mogę

Na Twoim miejscu nic nie robił bym tylko poczekał cierpliwie do oblotu, potem sprawdził czerw. I dopiero decydował na pewnik a nie gdybanie.

A co jak tylko Tobie się wydawało? Temu klientowi też się wydaje, i nawet mówi żeby mu nic nie pisać
https://youtu.be/E06tRT4QkRs
Buehehe
Nawet jeśli są już trutówki nic się nie dzieje, kup proszę książkę Liebiga i ją poczytaj. Panika to zły doradca. Pozdrawiam

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

Re: bezmatek w zimie

Postautor: maciej » 18 lut 2018, 12:11

Dziękuję za cenną uwagę, będę cierpliwy do oblotu. pozdrawiam.

tikcop1
Posty: 470
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: bezmatek w zimie

Postautor: tikcop1 » 18 lut 2018, 12:22

Wężykiem możesz osłuchac od wylotków. Normalnie jest jednostajny szum. Każda szumi nieco inaczej ale da się rozróżnić co odstaje od normy. Jak delikatnie pukniesz palcem od razu amplituda skoczy w górę aby zaraz opaść. Wszystko co mocniej w tym wokół ula czy takie otwarcie daszka od razu niepokoi pszczoły na dłużej. Z tą rodziną może być w porządku, ale mogła paść matka, może być młoda nieunasienniona. Mysz czy ryjówka też mogła wlaźć. Parę trutni to zawsze przezimuje. Jeśli więcej to gorzej. Czerw zasklepiony plus jajka prawdę powie Ci. Ciekawe kiedy zima (łagodna ale jednak zima) puści w końcu.

Apiholik
Posty: 859
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: bezmatek w zimie

Postautor: Apiholik » 18 lut 2018, 14:06

tikcop1 pisze:
Z tą rodziną może być w porządku, ale mogła paść matka, może być młoda nieunasienniona. Mysz czy ryjówka też mogła wlaźć. Parę trutni to zawsze przezimuje. Jeśli więcej to gorzej. Czerw zasklepiony plus jajka prawdę powie Ci. Ciekawe kiedy zima (łagodna ale jednak zima) puści w końcu.


No toś pomógł ! :)))

Ale fakt, diagnozę i to trafną, trzeba postawić przy ulu.
A panika może zaszkodzić nie mniej niż czekanie czyli bezczynność.

tikcop1 pisze:Silna rodzina, 7 stopni na plusie, pszczoły rozlazłe się wydają....znaczy rozkłębione?

:) no nie mogę
Pozdrawiam


A czy ostatnie temperatury nocne , siła 9 ramek wlkp i osiatkowana dennica powoduje pełne rozkłębienie ???

Trutnie w rodzinie na przedwiośniu nie są niczym normalnym, choć sporadycznie mogą się zdarzyć.
Nawet jeżeli są w rodzinie do samej zimy to podczas zimowli osypują się.
Natomiast ta zima była na tyle a normalna iż matki mogły czerwić całą zimę . Jeżeli w centrum kłębu miały komórki trutowe to mogły również wyhodować trutnie.

Dlatego poradziłem metodę z kratą, ponieważ krata nie jest przeszkodą uniemożliwiającą połączenie w razie bezmateczności, natomiast wystarczająco separuje pełne rodziny, czyli z matkami.
Takie rodziny zawsze i w każdej chwili można rozdzielić.
O tej porze roku praktycznie żadne pszczoły nie zachowują się wrogo wobec siebie. Nawet różniące się liniowo . Co obserwuję zimujac dwa odkłady w jednym korpusie.

Powodzenia

maciej
Posty: 14
Rejestracja: 13 kwie 2017, 22:31

Re: bezmatek w zimie

Postautor: maciej » 17 mar 2018, 15:51

Udało się:) Potwierdziły się moje przewidywania - matki nie było, czerwienie podjęły trutówki (na szczęście nie za dużo czerwiu trutowego, jakiś matecznik z kilkoma jajkami), buczące pszczoły. Na szczęście trafił się jeden ładny dzień przed tymi dużymi mrozami i zaryzykowałem połączenie z rodziną obok, ale dałem tylko gazetę. Piszę, że się udało, bo rodzina ładnie się połączyła, trutówki zostały ścięte, a matka po tych mrozach pięknie czerwi i rodzina mega silna. Dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam serdecznie.


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: PawelKS3, Piotr67 i 6 gości