(chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

(chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 15 lip 2018, 16:57

Witam Szanownych Kolegów,

Jakiś czas temu roiłem zsypańca, przy kontroli 1,5 tyg wyszło że zostało mało pszczół (przyczyny losowe). Więc zamknąłem matkę do klateczki i dosypałem pszczoły z innych uli, zostawiając ul otwarty aby stara pszczoła uciekła. Oczywiście na następny dzień matkę zostawiłem do wygryzienia. Dzisiaj przy kontroli w tym ulu znalazłem 3 mateczniki na skraju plastra. Wygląda to chyba na cichą wymianę. Prosiłbym o opinie czy zostawić te mateczniki? Może pszczoły chcą ją wymienić ze względu na konflikt linii. Matka to Elgon natomiast pszczoły krainka.

Prosiłbym o wyrozumiałość bo moje doświadczenie jest jeszcze stosunkowo małe.

Łukasz
Posty: 218
Rejestracja: 04 lis 2013, 10:33
Lokalizacja: nowa ruda woj.podlaskie
Kontaktowanie:

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Łukasz » 15 lip 2018, 19:01

A czy w tym ulu matka czerwi? Są jaja,larwy, czerw kryty?
https://pasiekastachelka.wordpress.com
Moja strona, ciągle w budowie ale zapraszam do odwiedzin.

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 15 lip 2018, 19:09

Tak. Matka czerwi, są jaja, larwy i czerw kryty.

manio:)
Posty: 1769
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: manio:) » 15 lip 2018, 20:28

Zamknąłeś matkę i pszczoły uznały że nie jest dobra i trza ją wymienić. Zlikwiduj mateczniki i po sprawie. Krainki mogą mieć problem z zaakceptowaniem Elgona, ale za wcześnie na wnioski. Zasil ramką z czerwiem zakrytym na wygryzieniu , młoda pszczoła lepiej zaopiekuję się matką i będzie lepszą świtą.

Łukasz
Posty: 218
Rejestracja: 04 lis 2013, 10:33
Lokalizacja: nowa ruda woj.podlaskie
Kontaktowanie:

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Łukasz » 15 lip 2018, 23:06

Tak jak pisze kolega wyżej. Za kilka dni znów sprawdź co się dzieje. Jak znów będą mateczniki to może być coś z matką - mogłeś niechcący ja delikatnie uszkodzić. Ale narazie nie ma co się przejmować.
https://pasiekastachelka.wordpress.com
Moja strona, ciągle w budowie ale zapraszam do odwiedzin.

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 16 lip 2018, 12:12

Dzisiaj chcąc usunąć mateczniki dokładnie przyjrzałem się matce. Matka powłóczy tylnym lewym odnóżem. W tej sytuacji wydaje mi się że lepiej będzie zostawić mateczniki (jeszcze ich nie ściąłem)?

I takie pytanie. Kiedy stara matka przy cichej wymianie jest likwidowana przez pszczoły? Po unasienieniu się nowej matki czy zaraz po jej wygryzieniu ?

tikcop1
Posty: 639
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: tikcop1 » 16 lip 2018, 12:57

A różnie.

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 02 sie 2018, 13:50

Znowu proszę o pomoc,

Jak ostatnio pisałem, zostawiłem pszczołą mateczniki aby zrobiły sobie nową matkę bo "stara" miała bezwładną tylną lewą nóżkę. Tydzień temu sprawdzałem i widziałem nową matkę, i wydawał mi się wtedy OK. Stara też jeszcze była. Dzisiaj przeglądam, patrze stara matka z opalitkiem chodzi po ramkach. Kilka ramek dalej jest i młoda ale nie ma wcale tylnego lewego odnóża! Ręce mi opadły.
Stara matka z opalitkiem wydaje się jakby nie czerwiła prawie wcale albo dość ubogo, po stronie matki bez nóżki znalazłem sporo jajeczek. I pytanie teraz co tu zrobić? Zlikwidować tą starą matkę? Myślałem że pszczoły same ją usuną, a tu widzę ze dość że jej nie usunęły to jeszcze urwała odnóże nowej matce.

manio:)
Posty: 1769
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: manio:) » 02 sie 2018, 14:05

Pszczoły wiedzą lepiej :) Nic nie rób , same podejmą decyzję . Ciesz się taką ciekawą sytuacją i nie martw się .

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 03 sie 2018, 13:52

Prawdopodobnie została zlikwidowana matka z cichej wymiany. Dokładałem dzisiaj korpus do tej rodziny i przejrzałem je jeszcze raz. Stara matka jest a nowej nigdzie nie widziałem. Widzę też że na boku plastra pojawiły się miseczki matecznikowe (tzn wczoraj tez były) ale na razie wszystko puste.

Zastanawiam się czy nie kupić jeszcze matki NU i im podłożyć?

Łukasz
Posty: 218
Rejestracja: 04 lis 2013, 10:33
Lokalizacja: nowa ruda woj.podlaskie
Kontaktowanie:

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Łukasz » 03 sie 2018, 15:07

Jak juz cos to UN o tej porze. Z tym, że musisz miec 100% pewnosci, ze mlodej matki tam nie ma. To, ze jej nie widziales to nic nie znaczny, mogla sie schować albo latac za kawalerami w tym momencie.
https://pasiekastachelka.wordpress.com
Moja strona, ciągle w budowie ale zapraszam do odwiedzin.

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 08 sie 2018, 10:06

"Kulawa" wyczuła co się święci...
Zamówiłem drugą matkę, ale ta uszkodzona zaczęła dosyć intensywnie czerwić. W górnym korpusie z dwóch (dołu nie sprawdzałem), zaczerwiła 5 ramek na 5 możliwych gdzie tylko się dało (reszta to jeszcze nieodbudowana węza). W tej sytuacji chyba nie ma sensu zmieniać tej matki w tym roku?

Awatar użytkownika
Michał Nowak
Posty: 1040
Rejestracja: 03 mar 2014, 13:45
Lokalizacja: Pobiedziska

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Michał Nowak » 08 sie 2018, 10:09

Spodziewaj się, że pszczoły nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.
Miśkowa Pasieka

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 29 sie 2018, 11:38

Telenoweli ciąg dalszy!
Kupiłem następną matkę jednodniówkę i podłożyłem do ulika weselnego. Unasieniła się, to mówię podmienię kulawą. 48 godzin temu otworzyłem nową matkę do wygryzienia. Dzisiaj patrze, zabite pszczoły towarzyszące, to mówię zobaczę czy ona w ogóle jest. I znalazłem matkę ale tą bez nogi! tą którą myślałem że została zlikwidowana przez kulawą, więc do tej pory chodziły razem - tyle czasu. Mówię no spoko to już mam po buckfascie kb. Ale coś mnie podkusiło i zajrzałem do korpusu dolnego. i patrzę, a tu buckfast okłębiony na plastrze, rozgoniłem pszczoły i złapałem matkę, była cała. Włożyłem ją jeszcze raz do klateczki tym razem bez pszczół towarzyszących i z powrotem do ula. Mam nadzieje że nie będzie jeszcze trzeciej matki gdzieś :D

Już kolejne doświadczenie do przodu.

I teraz jak się przyjrzałem to było pełno jajek. A przedtem jak na lekarstwo tzn wtedy jak kulawa była w ulu. Czy nie mogło być tak, ze pszczoły zajmowały się tamtą kulawą matką która słabo czerwiła, i dopiero po jej zabraniu zajęły się tą bez nogi i ta podjęła intensywniejsze czerwienie?

I też ciekawi mnie fakt, czy okłębienia matki nie wywołał czasem mój przegląd, bo powinna być już martwa do tej pory a nie była. Może ją przyjęły?

Piotr67
Posty: 1042
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Piotr67 » 29 sie 2018, 14:37

Witam
Jak ją okłębiły to na pewno nie miały zamiaru jej przyjąć .
PS. Ale z Ciebie gigant :) , po jak cholerę poddajesz matkę jak matka jest w ulu ?
Pozdrawiam

hurriway
Posty: 19
Rejestracja: 01 mar 2018, 01:01

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: hurriway » 29 sie 2018, 18:52

Chyba kolega nie czytał od początku. Przecież nie poddałem matki z pełną świadomością, że w ulu jest jeszcze jedna matka. Jedną matkę przed poddaniem buckfasta zabrałem ale okazało się że jest jeszcze jedna królowa, którą myślałem że pszczoły już dawno zlikwidowały. W końcu straciła nogę nie bez przyczyny, ale ona się jakoś uchowała. Ul przeglądałem wielokrotnie i jej nie widziałem, ta matka była nieznaczona. I nawet przy poddawaniu bf jeszcze raz sprawdzałem czy czasami jej nie ma. Ale gdzieś mi umykała.

Piotr67
Posty: 1042
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: (chyba) Cicha wymiana matki w zsypańcu

Postautor: Piotr67 » 29 sie 2018, 21:26

Witam
Zwracam honor coś nie doczytałem .
Pozdrawiam


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości