Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

krisoo
Posty: 22
Rejestracja: 18 maja 2018, 11:24

Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: krisoo » 20 lip 2018, 22:31

Witam,
ponownie proszę was o kilka rad.
Od tego roku opiekuję się 3 odkładami wielkopolskimi na ramce zwykłej.
W dwóch ulach doprowadziłem do tego że matki zaczerwiły odbudowane ramki z węzą w drugim korpusie. Na chwilę obecną w drugim korpusie jest około 6-7 ramek (nie dawałem kraty odgrodowej ponieważ z kratą pszczoły nie bardzo chciały budować w drugim korpusie). W ulach jest bardzo mało zapasów więc cały czas podkarmiam syropem cukrowym.
I teraz proszę o waszą opinię co powinienem zrobić w najbliższych tygodniach. Czy przy kolejnym przeglądzie założyć kratę ogrodową i matkę przepędzić do dolnego korpusu czy lepiej będzie jak matka nadal będzie czerwiła na 2 korpusach. Czy układając gniazdo na zimę będzie można totalnie poszatkować gniazdo dobierając odpowiednie ramki z pierzgą itp.
W jednym ulu pośrodku ramki pszczoły budują mateczniki najprawdopodobniej na cichą wymianę matki. Dziś naliczyłem ich około 5. Czy nie jest już za późno, czy matka zdąży się jeszcze unasiennić. Wydaje mi się że obecna matka czerwi dobrze.

Jeszcze jedna sprawa: trzeci odkład jest najsłabszy obecnie siedzi n około 6 ramkach, czerw jest nieregularny, rozstrzelony. Co myślicie o wymianie matki. Czy teraz jest jeszcze dobry okres na to. Myślę że jeśli pozostawię ten stan rzeczy to ten ul nie przetrwa do wiosny.
Bardzo proszę o wasze wskazówki.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 613
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: endriu11111111 » 21 lip 2018, 13:11

krisoo pisze: I teraz proszę o waszą opinię co powinienem zrobić w najbliższych tygodniach. Czy przy kolejnym przeglądzie założyć kratę ogrodową i matkę przepędzić do dolnego korpusu czy lepiej będzie jak matka nadal będzie czerwiła na 2 korpusach.
Pozdrawiam.

Ja po 1 sierpnia wypieprzam kratę bo matka i tak trzyma się gniazda. Jak rodzinę masz słabą a gniazdo masz na samym spodzie to matka raczej nie powinna przejść do miodni bo lubi na koniec sezonu trzymać się gniazda.

Nie wiem dokładnie bo pszczelarzę dopiero 11-ty rok (nawłoć to pożytek dla dobrych doświadczonych pszczelarzy, bo ci słabi i niedoświadczeni w okolicach 15 września mają zwykle końcówkę armagedonu z rabunkami, gdzie w ulach zostają 3 pszczoły na krzyż) ale z tego co zauważyłem pszczoły nawłoć lubią nosić do gniazda w okolice kłębu, żeby mieć bliski dostęp do zapasów więc jeżeli masz nadstawkę i słabe pszczoły to prawdopodobnie nadstawka i tak zostanie pusta.

Jeżeli masz pszczoły silne (gniazdo na co najmniej dwóch koprusach wlkp+nadstawki) to Pan Leszek Stępnień "Polbart" zaleca zimowlę na dwóch korpusach i więcej (z tym, ze na jesień matka zdaje się lubi iść w wyższe korpusy bo jest tam jej ciepło). Mnie z 11-letniej praktyki na razie wychodzi na to, że jak jest sytuacja taka ja na filmiku od kolegi PKO i pszczoły jest tyle na ramkach co kolega pokazuje:

Szykowanie do zimowli rodzin. 09.2017r.
https://youtu.be/e20QMIgbD24

Szykowanie do zimowli rodzin 09.2017r. cz.2
https://youtu.be/kjip25mIpm0

... to dla mnie sytuacja jest bardzo dobra i jestem pewny, że pszczoły przezimują na spokojnie.

Sam jestem ciekaw jak to odbywa się u Pana Leszka Polbarta z rodzinami silniejszymi, jak one układają tą nawłoć i jak matka z czerwieniem reaguje, z tym, że Pan Leszek nie wiruje nawłoci i zostawia im ją do zimowli:

Zimowla 2016/2017 na miodzie z nawłoci
https://youtu.be/9uX9SdbfBS4

Zimowla 2016/2017 na miodzie z nawłoci
https://youtu.be/JshraKNmWGM

Zimowla 2016/2017 na miodzie z nawłoci
https://youtu.be/rm7T5_FTOFQ

Zimowla 2016/2017 na miodzie z nawłoci
https://youtu.be/dMaALNtbq4g

Moja rada. Jeżeli pszczoły masz słabe (a na to raczej wygląda), to nie wygłupiaj się z dwoma korpusami bo pszczoły nie obronią tak dużej powierzchni i sąsiedzi cię rozrabują. Zaciaśniaj więc i próbuj zazimować pszczoły jak kolega PKO (zalewając ramki do 2/3 wysokości i centrując gniazdo na jesień).

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: Piotr67 » 21 lip 2018, 14:18

endriu11111111 pisze:

Nie wiem dokładnie bo pszczelarzę dopiero 11-ty rok (nawłoć to pożytek dla dobrych doświadczonych pszczelarzy, bo ci słabi i niedoświadczeni w okolicach 15 września mają zwykle końcówkę armagedonu z rabunkami, gdzie w ulach zostają 3 pszczoły na krzyż).

Witam
Dziękuję za słowa uznania :)nie wiedziałem że jestem dobrym i doświadczonym pszczelarzem :) pszczelarze 5 sezon i oprócz pierwszego roku zawsze wybieram ostatni miód pod koniec września ,nie zawsze nawłoć poleje w zeszłym roku nie miałem czystej nawłoci ale coś tam było . Raz tylko miałem zong w 3 rodzinkach gdzie po zakarmieniu okazało się że " nima pszczół a papu Full " , ale człowiek uczy się całe życie
Warto podpowiedzieć koledze że po wyszabrowaniu nawłoci powinien zapomnieć o karmieniu cukrem
Pozdrawiam

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: Piotr67 » 21 lip 2018, 14:26

krisoo pisze:Witam,


Jeszcze jedna sprawa: trzeci odkład jest najsłabszy obecnie siedzi n około 6 ramkach, czerw jest nieregularny, rozstrzelony. Co myślicie o wymianie matki. Czy teraz jest jeszcze dobry okres na to. Myślę że jeśli pozostawię ten stan rzeczy to ten ul nie przetrwa do wiosny.
Bardzo proszę o wasze wskazówki.
Pozdrawiam.


Witam
Jeśli sadzisz że matka jest do kitu - z opisu wygląda że taka jest , to niema co się zastanawiać tylko wymień ją . Pamiętaj żeby zakupić matkę Unasiennioną ( UN )
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
endriu11111111
Posty: 613
Rejestracja: 09 lut 2015, 21:03
Lokalizacja: Slask/Zagłębie/Małopolska

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: endriu11111111 » 21 lip 2018, 14:51

Piotr67 pisze:Dziękuję za słowa uznania :)nie wiedziałem że jestem dobrym i doświadczonym pszczelarzem :) pszczelarze 5 sezon i oprócz pierwszego roku zawsze wybieram ostatni miód pod koniec września ,nie zawsze nawłoć poleje w zeszłym roku nie miałem czystej nawłoci ale coś tam było . Raz tylko miałem zong w 3 rodzinkach gdzie po zakarmieniu okazało się że " nima pszczół a papu Full " , ale człowiek uczy się całe życie
Warto podpowiedzieć koledze że po wyszabrowaniu nawłoci powinien zapomnieć o karmieniu cukrem

Piter a jak ci noszą tą nawłoć, do nadstawki normalnie, czy gniazdo zalewają ?.

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: Piotr67 » 21 lip 2018, 16:47

Witam
Co jest w gnieździe -to nie moje , dla mnie jest tylko z nadstawek 1/2 takie mam miodnie.
Noszą również jedne najpierw do gniazda inne do nadstawek ( myślę że to zależy od rasy ) , ale nigdy nie zauważyłem żeby zalewały gniazdo na Maksa , tak czy inaczej po ostatnim szabrowaniu każda rodzina dostaje 15 kg. inwert i przeważnie wszystko przenoszą , wcześniej w zależności od rodziny ujmuje ramki z gniazda jak za dużo ujmę to zrobią dziką zabudowę i też upchają cholery :) :) :)
PS. Aaa pomyliłem się to nie zależy od rasy . Przecież Ja mam Tylko Karolinki , to chyba zależy czy kupiłem UN czy NU :) :) :)
Pozdrawiam

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: tikcop1 » 21 lip 2018, 17:00

5 mateczników na jednej ramce po środku to nieśmiało bym stawiał na brak matki. Jesteś pewny, że matka faktycznie jest w tej rodzinie? Z drugiej strony już raz miałem tylko jeden rojowy.

Ta rodzina z czerwiem rozstrzelonym to matka do usunięcia najwyraźniej. Jeśli pozwolisz na to aby same odchowały unasienni się bez problem w sierpniu.
Pytanie jak silne faktycznie te rodziny są i czy warto? Możesz też wzmocnić pozostałe dwie rodziny strzepując pszczoły przed wylotki po zabraniu matki pierw felernej tylko dobrze podym aby się opiły (musi być nieposklepiony pokarm - porysować ramki można) a ramki z czerwiem dołożyć. Korpus wielkopolski tak pomyślano aby rodzina w nim bezproblemowo przezimowała. Ludzie wolą jednak babrać gniazdami i w układ 6+6 czy podobny (pewnie wentylacje są fatalne) stąd te kominy. Ja to pierzgę daje na sam skraj jak rozwijam do pełnego korpusu węzą po bokach gniazda do pełnych ramek to pszczoły zawsze doniosą świeżego pyłku. Zimuje na otwartej siatce i z folią na ramkach. Na pełnym korpusie dadanta, 1/2 dadanta i ostatnio zandera. Nie ma pleśni czy zalewania kłębu wodą.

Wczoraj znalazłem w jednej silnej rodzinie jeden matecznik (tydzień temu celowo rozdzieliłem dwa korpusy węzą no i efekt się zrobił niechcący). Ramka z matecznikiem plus świeżo odciągnięte ramki ale większość węza zostały na starej lokalizacji a reszta ramek z matką świeżo co unasiennioną (kilkanaście dni temu! Był już czerw kryty okrakiem na dwóch korpusach) kilkanaście metrów dalej.

Ciepłe i długie jesienie bywają w Polsce przecież.

A zresztą pszczóły jak szachy wiele dróg i strategii działa.

polbart
Posty: 1059
Rejestracja: 15 lis 2013, 03:59
Kontaktowanie:

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: polbart » 22 lip 2018, 02:30

Ciepło, ciepło, coraz cieplej ... :-)

Najlepsza ramka niska i w pewnym momencie 4 rodziny w pionie pomiędzy kratami.

Pozdrawiam,
Leszek

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: janusz.szalaj » 22 lip 2018, 10:25

Dla mnie najlepsza ramka wysoka (w rodni ) .W miodni 15x23 i kregosłup nie boli .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Piotr67
Posty: 961
Rejestracja: 10 lis 2013, 11:03
Lokalizacja: Kłobuck

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: Piotr67 » 22 lip 2018, 10:57

janusz.szalaj pisze:Dla mnie najlepsza ramka wysoka (w rodni ) .W miodni 15x23 i kregosłup nie boli .


Witam
W pszczelarstwie każdy znajdzie coś dla siebie :)
Pozdrawiam

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: tikcop1 » 22 lip 2018, 12:12

Co do ramek to jak na razie najlepsze dla mnie trzy korpusy, gdzie każda ramka identyczna. Podobał mi się ten patent podczęstochowski z gwoździami. Może jakiś film? Jak tam w tych LN?

janusz.szalaj
Posty: 1121
Rejestracja: 15 lut 2015, 15:43

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: janusz.szalaj » 22 lip 2018, 21:53

tikcop1 pisze:Co do ramek to jak na razie najlepsze dla mnie trzy korpusy, gdzie każda ramka identyczna. Podobał mi się ten patent podczęstochowski z gwoździami. Może jakiś film? Jak tam w tych LN?


Tak wygląda mój LN dorobiłem pół nadstawke na 14 ramek miodowych z moich wz ,ponieważ stwierdziłem że szkoda mego kręgosłupa na dżwiganie całego korpusu .
Obrazek
Tak jest w ulach wz dwurodzinnych i mają jeszcze miodnie ponieważ robię jeszcze zioło-miód z pokrzywy .
Obrazek
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mój kanał pszczelarski - https://www.youtube.com/channel/UCmXmgI ... x2bCKkeafw
Zapraszam na blog https://pasiekaretro.wordpress.com/

Apiholik
Posty: 891
Rejestracja: 26 lis 2015, 20:14

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: Apiholik » 22 lip 2018, 23:12

Podstawowy, szkolny błąd to łączyć rodziny z rozstrzelonym czerwiem, tym bardziej bez zdiagnozowanej przyczyny.
W każdym podręczniku to jest.

Choroby zakaźne czwrwiu.

tikcop1
Posty: 571
Rejestracja: 08 paź 2016, 14:39

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: tikcop1 » 23 lip 2018, 06:29

Trudno mieć inne zdanie na taki argument.
Nie wolno to nie wolno. Cofam com napisał. Na co mi później problemy. To niech zmieni matkę na młodą UN co też zaraz może zaczerwić, że plaster jak po karabinie. Ciekawe czemu i ciekawe czemu po własnych matkach nawet ratunkowych jakoś inny ten czerw jest?

Mowa o 3 rodzinach z odkładów (dostał pewnie kolega staruchę w jednym, albo czułka ktoś jej urwał to robi mijaki) a nie 30 włóczonych gdzie popadnie. Ale pewnie do laboratorium. Znajdą wszystko włącznie ze zgnilcem.

Chyba by kolega napisał, że np denka podziurawione, smrodek, białe trupki itp. Jak miałem pierwsze ule to nawet warozę w końcu wypatrzyłem na lotnisku taki byłem przejęty rolą.

To co kolega ma zrobić aby było zgodnie z ustawą?

manio:)
Posty: 1678
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: manio:) » 23 lip 2018, 06:52

Tylko spokój może uratować. Jeśli matka czerwi dziurawo to najczęstszą przyczyną jest sama matka. I nie polega to na tym ,że nie trafia w komórki :) , bo ślepa czy czułek ma urwany. Zwyczajnie czerw obumiera - pisał o tym Woyke. Profesor pisze i udowadnia to badaniami , że przyczyną jest słabe unasiennienie matki.
poszukaj tu artykułu o przeżywalności czerwiu w zależności od ilości kopulacji , ale i inne warte lektury
http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/popular_jw.html
Dobra matka powinna być unasienniona co najmniej 10 trutniami - wtedy wyraźnie wzrasta przeżywalność czerwiu i to wyjaśnia "lepsiejszość" własnych matek - określam to witalnością matek, która u kupionych i po długim transporcie może być marna. Młodemu pszczelarzowi żal każdej rodziny i rozumiem ,ze każdą chce zimować, ale takiej nie warto . Nie tylko ,że pewnie nie przezimuje , ale w swojej biedzie może wyhodować jakąś zarazę. Ja bym jednak zaryzykował likwidację i matki , likwidację mateczników ratunkowych i po 10 dniach podanie nowej matki UN. Jak zacznie czerwić to zasilić co tydzień ramką z czerwiem z innych rodzin. Można też zaryzykować , zabrać cały czerw i wadliwą matkę zlikwidować , a dać im ramkę z jajeczkami od dobrej rodziny to sobie wyhodują matkę - jeszcze jest trochę czasu . Ale to już ryzyko bo nie wiem jak silna jest rodzina i czy jest skąd ją zasilać ramkami z czerwiem ,żeby innym nie robić krzywdy. W każdym razie choroba jest mało prawdopodobna o tej porze roku i ja bym nie brał tego wariantu pod uwagę, choć pewnie bym rpo prostu rozwiązał rodzinę , tyle że u mnie to raczej ich nadmiar i cieszę się jak się skłonię do likwidacji ilości zimowanych pni. Syndrom nadmiaru ?

krisoo
Posty: 22
Rejestracja: 18 maja 2018, 11:24

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: krisoo » 23 lip 2018, 22:57

Witam, bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem. Daje starej matce w odkładzie jeszcze tydzień na rozczarowanie. To dlatego że w ulu było bardzo mało pokarmu co mogło ostudzić matkę w czerwieniu. Teraz jest już znacznie lepiej. Dziś dałem do tego ula jedną ramkę z czerwień na wygryzieniu żeby zasilić młodą pszczołą. Jeśli za tydzień będzie mało jaj i larw matkę usunę i będę podawał matkę UN. Już dzwonilem w tej sprawie do chodowcy.
Dziwne tylko że w jednym ulu pszczoły chcą zrobić cichą wymianę. Matka w nim bardzo dobrze czerwi. Ostatnio przeszła do 2 korpusu i zaczerwiła ramki bardzo regularnie. niektóre ramki dosłownie od deski do deski gdzie niezaczrrwionych zostało tylko kilkadziesiąt komórek na całym plastrze.
Pozdrawiam,

manio:)
Posty: 1678
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: manio:) » 23 lip 2018, 23:25

Zmarnowany tydzień. Jeśli nie miały pokarmu to też wina matki , skoro inne miały. Trzeba było dać im ten matecznik z cichej wymiany , a wadliwą odesłać do nieba . Miałbyś matkę petardę , a tak masz zdechlaczkę .
Pszczoły się same nie poprawią , od tego jest pszczelarz. Każdy tydzień teraz to gorący czas w przygotowaniu do przyszłego sezonu.

krisoo
Posty: 22
Rejestracja: 18 maja 2018, 11:24

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: krisoo » 03 sie 2018, 21:16

No i we wtorek podałem do ulanową matkę UN po wcześniejszym złapania starej matki. Dziś w piątek zajrzal do ula aby sprawdzić co słychać. na 2 plastrach były matecznika podlane mleczkiem więc je pozrywałem. Tak przeglądając plaster po plastrze znalazłem nową matkę. Czy to oznacza że matka została przyjęta. Świerzych jajek nie znalazlem ale specjalnie ich nie szukalem. Zauważyłem że za matka podążał pszczoły tzn. dookoła jej blisko chodziły pszczoły. Co to może znaczyć.
pozdrawiam

manio:)
Posty: 1678
Rejestracja: 21 gru 2013, 11:51

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: manio:) » 03 sie 2018, 21:25

Podkarm syropem 1:1 i daj ramkę z odkrytym czerwiem. To zachęci pszczoły do lepszego karmienia matki i zacznie czerwić. Wtedy ją pokochają.

krisoo
Posty: 22
Rejestracja: 18 maja 2018, 11:24

Re: Kilka pytań przed zazimowaniem rodzin pszczelich.

Postautor: krisoo » 03 sie 2018, 21:37

Właśnie dostały dziś syrop cukrowy. Jeśli chodzi o czerw odkryty to jest go trochę na ramkach. Czy pszczoły jeśli scinają Nowa matkę to robią to od razu po jej uwolnieniu z klatki czy może to nastąpić również później. Pierwszy raz to robię więc dopytuję. Matkę nabyłem od p. Marii Gembali. Naszczęscie mam w miarę blisko i sampo nią pojechałem.


Wróć do „Szybkie pytanie-szybka odpowiedź”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości